Od pewnego czasu uznaje się, że zdarzeniami poprzedzającymi samookaleczenia są doznane w dzieciństwie akty przemocy fizycznej i seksualnej. Samouszkodzenia w takim wypadku według wszelkiego prawdopodobieństwa pojawiają się jako sposób radzenia sobie z wykorzystaniem. Związek między maltretowaniem w dzieciństwie a samouszkodzeniami podkreślają ponadto opracowania sugerujące, że dość znaczna część wykorzystywanych bądź zaniedbywanych dzieci i wykorzystywanych seksualnie nastolatków może zacząć się okaleczać. Green na przykład ustalił, że 41% dzieci z grupy wykorzystanych i zaniedbywanych praktykowało uderzanie głową o mur, gryzienie się, przyżeganie bądź nacinanie skóry. Favazza w swym przeglądzie obejmującym z górą 250 artykułów dowodzi, że zachodzi silny związek między samookaleczeniami a „sytuacjami stresującymi", do których zalicza on fizyczne bądź seksualne wykorzystanie w dzieciństwie, zabiegi medyczne lub hospitalizację we wczesnym i depresję rodziców. Wszystkie te sytuacje pociągają za sobą jakiś rodzaj niewłaściwego traktowania, zaniedbania i utraty autonomii, prowadząc do pojawienia się poczucia bezradności, złości i straty u dziecka.